Jednym z najprymitywniejszych, a jednocześnie najzabawniejszych tworów propagandy w Polsce Ludowej była tzw. bitwa ze stonką ziemniaczaną. Wiadomości telewizyjne poinformowały ludzi, że nastąpił podły atak ze kapitalistów amerykańskich. Wrodzy imperialiści chcieli zdewastować pola kartofli w krajach socjalistycznych.
Zgodnie z komunikatami amerykańskie maszyny zrzuciły stonkę na obszar Niemiec wschodnich, jednakże wiatry przywiały “żuka Kolorado” do naszego kraju. Zamiarem kapitalistów było zdewastować socjalistyczne uprawy i zagłodzić ludzi. Sadzeniaki ziemniaki, gnojownik, paliwo i trud postępowych towarzyszy udzielających się w PGR-ach miał zostać zaprzepaszczony. Na szczęście społeczeństwo stawiło opór tej prowokacji. Młodzież nie poszła na lekcje, ale zbierała stonkę. Nastąpiło pospolite ruszenie ludu pracującego miast i wsi. Zastosowano również samoloty i środek o nazwie Azotox, który rozpryskiwano nad polami. W dziennikach ukazywano jak zastępy ochotnicze niszczą stonkę ziemniaczaną na plaży, dlatego że od strony morza nadeszła imperialistyczna inwazja. Na przebrzydłego owada czekali tam nawet żołdacy z karabinami. Dziś czasy są zupełnie inne. Rząd już nie walczy ze stonką. Dzisiaj walczy się z globalnym ociepleniem, a sadzeniaki ziemniaki muszą spełniać bezwzględne standardy Unii Europejskiej.



