Sporo nieprawdziwych informacji krąży na temat pościeli z puchu. Czasami mówi się o tym, że kołdry puchowe szkodzą zdrowiu.
W rozgłaszaniu tego przodują dostawcy promujący kołdry z wełny. Wzmacniając swój przekaz, trwożą dodatkowo swoich przypuszczalnych nabywców tysiąc-krotnie powiększonymi wizerunkami roztoczy. W czasie pokazu zapewniają fałszywie, że roztocza żyją w puchu. Sugerują, że stosując kołdry puchowe człowiek naraża się na uczulenie.
Tak naprawdę roztocza żyjąc na złuszczonym ludzkim naskórku, nie są zainteresowane niesprzyjającym im środowiskiem puchowym. Dodatkowo stosowany obecnie gęsto tkany materiał, z którego wytwarzane są wsypy, zabezpieczający przed wydostawaniem się zawartości poza wsyp, stanowi również dla roztoczy naturalną przegrodę. Roztocze i złuszczony naskórek są zbyt duże, aby przeniknąć do środka obecnie szytych pościeli z puchu. Długofalowe badania w różnych środowiskach, które przeprowadził Profesor dr Hans Jurgens z Uniwersytetu w Kilonii dowiodły, że we wnętrzach wsyp znajdują się znikome ilości roztocza.
Alergicy nie muszą – z powodu stanu zdrowia – rezygnować z naturalnego komfortu sypiania w pościeli z pierza i puchu. Wielu lekarzy wręcz zaleca certyfikowane kołdry puchowe, wypełnione sterylnym puchem najwyższej jakości D1 lub D4, do stosowania przez alergików.



